Adam Siemieńczyk

Adam Siemieńczyk urodził się 03.12.1971 w Bielewiczach (obecnie jest to część Gródka), niedaleko Białegostoku. Mieszka w Londynie. Pisze teksty aforystyczne, poetyckie, prozę, rysuje satyrę, pastele, maluje farbami olejnymi opowieści
o ludziach.

Wydano tomiki: „Powiedz mi, kim jesteś” i „Pomiędzy”. Jest ujęty w antologii „Życiem pisane”. Obrazy i teksty, gdzie ekspozycję obrazów łączy z prezentacją poezji, były wystawiane m.in. w: Białystok: Teatr Dramatyczny, 2003 r. Olecko: ROK, 2003 r. Warszawa: Centrum Expo XXI, 2003 r.

Amiens:– La Briquaterie, 2004 r. – Fédération Léo Lagrange, 2005 r. – FNAC, 2005 r. Paryż: Les Galeries Artitude, 2005 r. Londyn: Galeria POSK, 2011 r. La Maison des Artistes we Francji jest to jedyna organizacja, do której należy. Rysunki satyryczne towarzyszyły wystawom Andrzeja Mleczki i pokazywane były w kilkunastu miastach, m.in. Muzeum Podlaskie w Białymstoku.

Meszka w Londynie. Tu powstały: „Elementarz człowieka szczęśliwego”, „Okruchy kropelki”, „Aforyzmy myśli”, „Poznawanie Żyraf”. Poezja publikowana m.in.: Niva, Treuburg Post, Poezja dzisiaj, Miesięcznik. Opisuje sylwetki twórców: poetów, malarzy, fotografów, muzyków. Publikacje artykułów na temat artystów ukazały się
w pismach m.in.: Poezja dzisiaj, The Polish Observer, Tygodnik Polski, Nowy Czas, Magazyn Lokalny, 2B, Nasze Strony, Brzmienia.

Prezentacje, audycje w rozgłośniach radiowych: Radio ORLA Londyn, NEAR FM Dublin, Radia AmPol Chicago, Radio WNET Warszawa, Polskie Radio Białystok.



Dotyk

Na początku nie ma nawet jego przeczucia. Jego piękna nie
tworzy też
wyobraźnia. Jest w drugiej osobie; w przebłysku nieodkrytej
wiedzy; pod
zastygłą krwią; gdzieś pod tężejącą na samą myśl limfą; za
obronnym odruchem odsunięcia.
Atawistyczne oczekiwanie spełnienia.
I wtedy pojawia się zarys sylwetki, twarzy, oczu. Ruch. Dźwięk
głosu,
który nie jest jeszcze rozmową.
Rytm oddechu. Spojrzenie. Kształt ust i policzkow. Zastanowienie.
Kroki do siebie. Powrot do własnych niepoznań.
Zaproszenie do podroży. Pierwsza wspolna przestrzeń.
Opowiadanie, ktore staje się rozmową.
Wymiana zdań i zrozumień. Wytworzone energie nie zostają
natychmiast
zużyte.
Pozostają słowa.
Odczytywanie i nadawanie znaczeń z drobin . Odkrywanie
wrażliwości.
Niepewność odpowiedzi.
Zbieżność estetyk. Baśnie, mity, wyobraźnie.
Oczekiwanie spotkania. Drżenie. Czy ten świat istnieje?
Czy pierwsza mikrosekunda pomieści to wszystko?



– Ostatecznie jesteśmy bardziej samotni.
– Jesteśmy.
– Gdzie się podziała rozmowa?
– Rozmawiamy.
– Bronimy siebie, cokolwiek by to miało znaczyć.
– Jesteśmy sobą.
– Uporczywa obrona, pozorna rozmowa – usamotnia nas.
– A gdzie skierować uporczywość?
– Gdzie?
– Trzeba uwierzyć, że możemy coś dać.
– Co?
– Cząstkę wiary, której sądzimy, że nam brakuje.
– Wiary w piękno.
– Że może trwać wiecznie.
– Nawet, gdy będziemy słabi.
– Nie będąc samotni, nie będziemy słabi.



– Dlaczego tak trudno coś powiedzieć?
– Trudno tylko wtedy, gdy się nie wierzy, że się żyje w świecie
wyobraźni.
– No właśnie. Jestem w nim i boję się, że o powiekę dalej jest
coś innego.
– Czasem wystarczy uchylić powieki by dostrzec spojrzenie.
I w nim zobaczyć świat drugi. Połączone wyobraźnie. Nic
bardziej realnego.
– Więc, kiedy mam je otworzyć, skoro mowisz Czasem?
– Czasem, czyli za pomocą czasu. Czas jest wieczny. Jednocześnie
mija. By go nie zabijać, musisz to zrobić teraz.