Airam

Airam


Airam o sobie...

w mej codzienności szrankach
zmagam się ciągle i sprawdzam
patrząc jak się zapełnia czasem
szarego życia pusta szklanka

tyle chcę wokół pozmieniać
walcząc przesunąć granice
lecz to w czym uczestniczę
jest tylko życia odbiciem

muszę się wreszcie zatrzymać
i myśli domyśleć do końca
nie chcę się w sobie pogubić
chcę słońca więcej słońca...



Jak to jest
gdy ktoś dla ciebie
wybuduje dom

Jak to jest
gdy podaruje ci
siebie i cały świat

Powiedz mi
chciałabym chociaż
wiedzieć



Świecznik ( W pracowni artysty)

Płonące
kielichy kwiatów

a może to tylko
wyobraźnia

zagubienie rozświetla
ogniem



Muzyka ( W pracowni artysty)

Nienazwane
ożywają
w scenerii
dźwięku

a przecież
utrwalenie
skazuje je
na brak tańca



Pani z warkoczem ( w pracowni artysty)

Czy doczekam się
spaceru
pod gwiazdami

bo dałeś mi
tylko
białą głowę

a ja tak bardzo
chciałabym
zobaczyć świat



Piękne ptaki ( w pracowni artysty)

Pierzaste dusze
białych ptaków
boją się
rozproszenia
tylko razem są
kluczem

ich domem jest
miejsce początku
gdzie indziej
omdleją
zadławi je
tęsknota

wtopione w tło
czują
beznamiętność
zamykają w sobie
niezapamiętany
sen
***
zanurzone w bieli
metafizyczne ptaki
czekają na ożywienie
kolorem purpury

zamknij drzwi i okna
bo gdy ptaki odlecą
zabiorą bezpowrotnie
cząstkę twojego skarbu

wtedy nie dowiesz się
jak bardzo stworzone
przez ciebie piękno
może uszczęśliwiać