Anna Maciejewska

Nazywam się Anna Maciejewska. Mam 22 lata. Jestem studentką filologii polskiej oraz administracji na Uniwersytecie Wrocławskim. W tym roku uzyskałam tytuł licencjata na wrocławskiej polonistyce. Poezją interesuję się od dawna. Według mnie powinna wyrażać emocje, przekazywać głębię. To właśnie staram się przedstawiać w swoich wierszach. Publikuję swoje wiersze w czasopismach literackich (m. im. w Akancie) , w tym czasopismach internetowych.

 

Strach

 

Mówił kiedyś do siebie, że niczego się nie boi,

bo strach powinni poczuć ci, którym wiatr w oczy,

a jemu zawsze to pod nogi rzucano róże.

 

Po jakimś czasie obudził się w celi 216,

był więźniem skazanym na śmierć.

Zza krat dojrzał defiladę szczęścia,

zorganizowaną przez tłum przerażonych ludzi.

 

 

 

 

 

Odbicie iluminacji

 

Nigdy nie byłem odporny na światło dnia,

nie starałem się nawet, abyś mi wytłumaczyła,

co jest jawą, a co snem, więc byłem ślepcem

tkwiącym w próżni, wyczekującym nagłego,

głuchego dźwięku, który by mnie poprowadził.

 

Ten dźwięk rozprzestrzenił się w nicości,

wyprowadził na nieznaną ścieżkę w środku nocy.

Na nic zdała mi się zapalona lampa naftowa,

światło księżyca, lustrzane odbicie iluminacji.

 

Cóż mogłem zrobić wówczas bez ciebie mamo?

Ja, marny człowiek, żyjący w świecie twych baśni.

 

 

 

 

 

Jutro

 

Nie byłam w stanie ubrać w słowa myśli,

które mnie przytłaczały, dlatego je przemilczałam,

nosiłam w sobie zło świata, ciężar wspomnień,

wycinki starych fotografii, urywki zdarzeń,

cierpienie przygniotło moje ciało

i choć chciałam się podnieść,

zapatrzona w widok zachodzącego słońca,

który akurat dojrzałam za oknem,

mówiłam do siebie: jutro będzie lepiej,

a jutro nigdy nie nadeszło.