Cezar Team

Stanisław Hasiuk, ur.24.03.1957r.w Zelwie k/Grodna, narodowość polska. Dorastałem
w dużych miastach, gdzie czas upłynął mi beztrosko do 19 roku życia.
W tym czasie pisałem dużo wierszy, głównie o tematyce miłosnej, ale nigdzie
ich nie publikowałem. Potem wojsko i czas dla Ojczyzny przez najbliższe dwa lata.

Po wielu latach „milczenia” w pisaniu wierszy, wróciła we mnie chęć ich tworzenia. Obecnie pracuję, piszę powoli „nabierając rozpędu”, uprawiam czynnie żeglarstwo (głównie w okresie letnim, ale i zimie bywa, że też). Wszystkich, którym bliska jest „tematyka” tego, co robię, na co dzień i od święta, zapraszam na swojego bloga www.cezar-team.pl



Przemijanie...

Jest czas życia i czas przemijania,
jest czas ziemski i jest coś jeszcze...
Coś, co pozwala nam wierzyć,
że podążamy ścieżką nadziei wiecznego trwania.

Siła wyższa Bogiem zwana,
Twój umysł tego nie pojmuje.
Dopóki nie staniesz przed jego obliczem,
i jego łaska Ciebie umiłuje.

A kiedy legniesz nagi na ołtarzu przemijania
i wszystko, co ludzkie, odejdzie w zapomnienie.
Wtedy wstaniesz na nowo i pójdziesz do światła,
z nadzieją na łaskę i grzechów odkupienie.



PUSTKA…

Czy znasz to uczucie, kiedy wracasz do pustego domu,
Kiedy nikt na Ciebie nie czeka…
Siadasz w fotelu, w zimnym pokoju i myślisz,
Czego w życiu zapomniałeś, co Cię ominęło…

I zasnuwa Cię pajęczyna melancholii,
Krępuje Twe myśli, krępuje Twe słowa.
Nie możesz nic zrobić choć…
Chcesz pozrywać jej nici, by zacząć od nowa.

Trudno jest iść przez życie samemu,
Kiedy wszystko Cię w nim spowalnia.
Nadzieja każe Ci wierzyć, że los nie każdemu,
Daje szanse na prawdziwe życia realia.

Kiedy takie myśli Cię nachodzą,
Rodzi się w Tobie siła przetrwania.
Rozum każe Ci patrzyć w dal,
A serce myśleć, że to czas oczekiwania.



Miłości pragnienie…

Chcę w miłości ulecieć do słońca,
chcę Cię pieścić i miłować bez końca.
Nie rań mego serca, bo ono Cię kocha,
daj mu szczęścia radość, bo ono wciąż szlocha.

Obudź mnie do życia, tańcz kiedy świeci słońce,
zbudź we mnie miłości uczucia gorące.
Nie patrz na piękno, bo ono nie grzeje,
patrz w mą duszę, bo dla Ciebie istnieje.

Ciągle chcę marzyć i na jawie śnić,
tak bardzo Cię kocham i chcę z Tobą być.
Jesteś dla mnie miłości tchnieniem,
kwiatem pachnącym, marzeń spełnieniem.



Czy wiesz …

co to samotność,
czy znasz noce bez gwiazd.
Kiedy czekam na Twe usta,
licząc chwile mijających prawd.

Moje oczy patrzą w dal z nadzieją,
wypatrując gwiezdnej drogi do Ciebie.
W moje myśli czas się wkradł,
siejąc goryczy zwątpienie.

A kiedy już nadziei upadł kwiat,
i blask myśli zakryła czerń nocy.
Spoglądam w głąb swego jutra,
jakbym chciał zobaczyć inny świat.

Chociaż jesteś daleko ode mnie,
chcę ciągle marzyć, ciągle śnić.
Że nadejdzie taki czas,
który da mi z Tobą być.

Chcę Cię tulić i trwać wiecznie,
słuchać bicia serca Twego.
Chcę uwierzyć, żeś jedyna,
aż do końca życia mego.



Zew morza, tęsknota dla duszy...

Czy potrafisz usłyszeć ciszy krzyk?
Tam, gdzie czeka bezkres ukojenia.
Czy potrafisz zobaczyć nocy mrok,
Gdy w sercu coś wzbiera.
Czy potrafisz zrozumieć morza szum,
Gdy dopada Cię tęsknota, by wypłynąć w dal.
Czy poznajesz wiatru śpiew,
Gdy płyniesz po wielki spokój pośród fal.
Który to już raz, ile rejsów już,
Nikt nie zliczy wszystkich burz.
Gdy za horyzontem, hen daleko,
Przeznaczenie woła nas...już czas.



Z mroku światła...

Czy znasz to słodkie uczucie,
gdy oczy przysłoni zasłona barw.
Poczujesz w sercu miłe ukłucie,
a myśli zatańczą jak gwiazd promienie.

Pragnienie pobiegnie do źródeł edenu,
ugasić żar myśli biegnących do niego.
Bo dla mnie jesteś światełkiem,
w mroku życia codziennego.

Jesteś blaskiem mojego jutra,
które budzi się dzisiaj we mnie.
Moim azylem na resztę życia,
nadzieją wśród chmur ciemności.

Nauczyłem się spokoju na grzbietach fal,
i spływać w dół po ich zboczach.
Nauczyłem się słyszeć swoje serce,
i jego śpiewu pośród żagli.



Morze zabrało nam miłość…

Przesyłam Ci całusa zroszonego pianą z fal,
by nasza miłość ciągle trwała.
Miłość, którą nie każdy zna,
To szczęście, gdy serce szlocha i łka.

Może się już nie spotkamy,
może w głębinach oceanu zgubię Twój ślad.
Chcę byś potem pamiętała,
że Ty, to cały mój świat.

Kiedy w życiu burzliwa fala w me burty uderzy,
pamiętaj, że przetrwa tylko ten, kto kocha i wierzy.
Wczoraj szczęście było blisko,
dzisiaj sztorm rozwiał wszystko.

Żegnaj kochana na zawsze,
zapomnij, co złego było.
Przepraszam za krzywdy,
przepraszam za miłość.

Pochłonęły mnie głębiny morskie,
zgasiły mą miłość do Ciebie.
Gdy siądziesz kiedyś nad morzem o zmroku i popłyną Ci łzy,
wtedy zrozumiesz z tęsknotą, że nie wrócą już te dni.