Helena Szymko


Helena Szymko z domu Krzyczkowska, ur.29 grudnia 1948 roku miejscowość Dargiń.
Od roku 1968  mieszkanka Koszalina.
Przygodę z poezją zaczęła już w czasach szkolnych jako nastolatka,
osoba  bardzo wrażliwa  o romantycznej duszy
zakochana w  nieodpartym uroku  przyrody.
Od czasu przejścia na emeryturę, zajmuje się tylko pisaniem poezji,
od roku 2011, członek Krajowego Bractwa Literackiego w Koszalinie.
Autorka  zadebiutowała tomikiem  wierszy " W zwierciadle Duszy "
jej wiersze ukazały się również w Antologii Poezji " To dla Ciebie Mamo "
  w druku drugi tomik jej wierszy pt: "Myśli Nieujarzmione ".

 

Wiersze z tomiku " W ZWIERCIADLE DUSZY" wydanego
przez Wydawnictwo Black Unicorn rok 2011


Żeglarz

Wydobyłeś mnie z otchani
byłam bliska zatracenia
ukazałeś świat swych marzeń
gdzieś zniknęły moje marzenia
przepłynąłeś krańce świata
by marzenia się spełniły
odnalazłeś w ciszy nocy
moje zmysły się zbudziły

obudziłeś me tęsknoty
pocałunkiem swym gorącym
i przykryłeś moje ciało
szatą z gwiazd pyłem błyszczącą
kiedy gwiazdy blask swój słały
po niebiosach granatowych
ranek, zbudził nas cichutko
do miłości znów gotowych


Panna Młoda

Do ołtarza ojcze wiodłeś
swojego Anioła
najpiękniejszy z kwiatów
pośród kwiatów kościoła
zadrgały struny serca
w oczach łzy błyszczały
w ręce innego oddałeś
ten kwiat tak wspaniały
swoją małą księżniczkę
pieszczoną przez lata

ona, jak pąk rozkwitła
miłość dziecka ci dała
ty dziś przed Bogiem
w bieli ją oddajesz
słuchając, słów przysięgi
pieśni ich wspólnego życia
dla niej teraz wszystko
czym szczęście się zowie
odchodząc z domu
odnalazła swoje miejsce
przy męża osobie


Senne wędrówki

Miłym dotykiem są twoje dłonie
bliskością wypełniasz
każdą chwilę nocy
plejada gwiazd rozjaśniła niebo
zapach dusznej nocy
unosi się na milę
nasze serca się srebrzą
na ścieżkach miłości
tam gwiezdne drogi
przemierzamy sami

wędrujemy wśród gwiazd
księżyc, wskazuje nam drogę
w przestrzeni niebios
błyszczysz gwiezdnym pyłem
kolorami snu wypełniasz
poduszki przytulenie
w moich snach się jawisz
drogocennym klejnotem nocy
jak spełniające się marzenie
gdy sen opuści twoje oczy
tulipany na poduszce ci ułożę
by ich wonią powiało
miła, nad twoim łożem


Dusza śpiewa

Chociaż mroźne jeszcze poranki
coraz mocniej przygrzewa słońce
zakwitają narcyzy sasanki
i piękniejszą szatę przywdziewa wiosna
na ogrody nas wzywa i pola
żebyśmy w płucach poczuli jej powiew
odetchnęli świeżym powietrzem
wszelkich stresów się z myśli wyzbyli

intensywnych już barw nabiera
jej widok coraz bardziej uroczy
smutek przepadł a dusza śpiewa
ptaki gniazda wiją na drzewach
trzeba spisać te miłe odczucia
jak kiedyś spisywali je wieszcze
zatrzymać w sobie tą siłę i świeżość
jak przyroda, zroszona porannym deszczem


Perła w Koronie

Ja wiem Boże
że najpiękniejszą
perłą w Twojej koronie
jest Bałtyckie Morze
ono zachodem słońca zachwyca
ognistym płomieniem
jego wody płoną
a nocą, gwiazd tysiące
tańczy na ciemnej toni
jak za dnia na falach słońce

księżyc, latarnia nocy
już do snu się ułożył
nie zauważył tego zjawiska
jak wzburzone fale łagodnieją
gdy gwiazdy na ich grzbietach
magiczny blask ścielą
nasze Morze Bałtyckie
jak perła w koronie
w słońcu się jarzy
pieszcząc ciała turystów
i złote piaski plaży
tych wód wzbierające fale
bogactwem natury
i cudem przyrody


Jak trzcina na wietrze

Człowiek jest -
jak trzcina na wietrze
zawsze się unosi
gdy wiatr ją nagina
potrafi się dźwignąć
po każdym upadku
i wywalczyć sobie
nową życia przestrzeń

mieści w sobie siłę
wytrwałość ducha
spragniony miłości
zawsze serca słucha
poświęcić jest zdolny
dla miłości wiele
a miłość, zawsze będzie
 w pobliżu czekała
i pokornego serca
w człowieku szukała


Czerwona róża

Na szarej płycie czerwona róża
ożywia wspomnienia o tobie -
naszej miłości zerwane więzy
i ty samiuteńka w ciemnym grobie
ziemia teraz pieści twoje blade lica
a blask jasnych oczu
skryło ciężkie wieko

kwitnące kwiaty, na twoim grobie
tu moje słodkie dziewczę zasnęło
czerwoną różą witam cię miła
symbolem - naszej miłości
tyle już lat minęło bez ciebie
ja nadal w samotności
tak trudno zapomnieć miła o tobie
gdy serce, wciąż pełne miłości


Nie po drodze

Nasze drogi się mijają
każda w inną stronę wiedzie
ty przez życie idziesz śmiało
ja, zaglądam w oczy biedzie
w woni kwiatów świat odkrywasz
ja w pokrzywach nurzam stopy

cicho szepczesz mi do ucha
że przy tobie wiatr dogonię
ty, już dawno pędzisz z wiatrem
ja polecieć wciąż się boję
nie po drodze nam do siebie
choć w mej duszy płonie płomień
wciąż do ciebie za daleko
tylko myśli mkną ku tobie


Miłość nie liczy lat

Miłość nie liczy czasu i lat
nie wiemy kiedy nadchodzi
rozkwita, jak polny stokrotki kwiat
tak rzadko dostrzegany
rankiem był jeszcze stulonym pąkiem
w południe już, w pełnym rozkwicie

miłość nadchodzi - jak burza i wiatr
zmieniając całe nasze życie
ogarnia umysł jak rwący potok
popłynie w żyłach gorącym strumieniem
tworząc źródło, wielkiej namiętności
staje się - spełnionym marzeniem

 

Wiersze z tomiku, pt " W ZWIERCIADLE DUSZY"
rok publikacji 2011.


Pesymizm

Gdy dopada cię pesymizm 
rytm spokoju twój zaburza
nie podawaj się tym stanom
lecz przeganiaj życia burzę
złym nastrojem się nie przejmuj
on niszczy radość życia
sieje w sercu zgniłe ziarno
niwecząc ludzkie nadzieje

zbyt wiele masz do stracenia
by popadać w stan depresji
tyle jeszcze do zyskania
wystarczy się nie poddawać
czas zazwyczaj leczy rany
z uśmiechem idź przez życie
otaczaj się przyjaciółmi
karm swą duszę optymizmem
z tej drogi już nie zbaczaj



Gwiazda

Najpiękniejszą gwiazdę
daję ci w ofierze
to  dar jest niebiański
dla ciebie kochany
gdy spadała z niebios
błyszczała tak pięknie
jak twoje  oczy miły
kiedy na mnie
z uśmiechem patrzyły

trzymałam ją mocno
żeby nie umknęła
do sklepienia niebios
gdzie swe miejsce miała
jarzyła się blaskiem
błyszczała jak kryształ
jakbym piękny brylant
w swych dłoniach trzymała
niech teraz ta gwiazda
szczęściem darzy ciebie
a twoje marzenia
na pewno się spełnią
gdy miłość nie umrze
pozostaniesz ze mną



Pochodnia Olimpu

Serce waliło jak opętane
gdy swym spojrzeniem
musnąłeś ciało
choć nie dotknęły
mnie twoje dłonie
iskra z twoich oczu
pożar wywołała
co noc płonie we mnie
pochodnią Olimpu

rozjaśnia noce
spać mi nie daje
emocje uczuć
stają się silniejsze
z każdym dniem
gdy  płomień się zwiększa
dzikie pragnienia
drążą moje ciało
by mieć cię blisko
i czuć obok siebie
lecz ty zamiast wracać
wciąż się oddalasz



Dar miłości

Pragnę Ci dać
wiosenne zorze -
szkatułkę szczęścia
wiatru wiew
majowy księżyc
i groźne morze
a latem, słowików śpiew

pragnę Ci dać –
świat twoich marzeń
jak polnych kwiatów
błękit snów
chciej moje serce
przyjąć w darze
w miłości , w której
brak mi tchu


Wiosenny koncert

Wiosna, wiosenka
wciąż koncertem dla duszy
jak romantyczna piosenka
każde serca wzruszy
widok, choćby małego kwiatka
już wielką radość sprawia
barwnego tulipana bratka
pierwsze jej oznaki -
cieszą nasze oczy

krokusy przebiśniegi -
to dar od matki ziemi
pełna świeżości zieleni
zadziwia tajemnicą odrodzenia
ona jedyna z pór roku
po zimowej drzemce
ziemię, w rajski ogród przemienia
pełną barw radosnych dźwięków
jest natchnieniem poetów
muzyków, radością malarzy
ona każdego z nas
swym urokiem darzy



Głębia duszy

Pozwól mi odkryć, głębię twojej duszy
twoich pragnień odczytać tęsknoty
pławiąc się w myślach poznać tajemnicę
czyjemu sercu, twoje serce służy
myśli ułożyć w spokój i ostoję
by nasze życie nabrało sensu
dajmy się ponieść tej pięknej chwili
która obojgu ubarwi życie
szarość dni rozjaśni
wspólną drogę wyznaczy



Na falach losu

Tam gdzie horyzont
kąpie się w wodzie
na falach losu
tańcząc z gwiazdami
wsłuchani w morze
w serc naszych bicie
unosimy się razem
ponad marzeniami

dojrzali w miłości
jak perła w rozkwicie
mała iskra życia
już tli się w tobie
siłą naszych uczuć
coraz bardziej płonie
karmiona energią
naszej miłości
zakwitnie nowym życiem
w twym bezpiecznym łonie


Kwiat Lotosu

Zakwitła białym kwiatem lotosu
tak mocno grzeje energią czułości
kocham ten blask, twoich jasnych oczu
znów zapachniało wonią miłości
twojego serca mocne bicie
ust wilgotnych ciepły dotyk
sprawiły - że znów kocham życie

twoje oczy we mnie wpatrzone
w sercu dawne topnieją lody
z wiosną przybyłeś pełen uroku
ratując uczucia od zapomnienia
jak kwiat lotosu zakwita na wodzie
kusząc oczy swoim urokiem
tak nowa miłość, wszystko odmienia


Pragnę Cię
 
wilgotnym zapachem
świeżego powietrza
łagodnym szumem fal
i cichym szeptem
melodii wiatru
tęsknotą kropli deszczu
i zapach róż

pragnę Cię każdą myślą
spojrzeniem
w każdej chwili
i o każdej porze
rankiem gdy skowronek
ze snu mnie budzi
z wieczora gdy słońce
za horyzont zachodzi 
moje serce za tobą
w smutku brodzi


Kochaj i wybaczaj

nie duś w sobie złości
z prostej drogi nie zbaczaj
nie bój się ciemności
miłość to szczęście i prostota
odróżniaj ją od próżności
ona jest, jak samorodek złota
dbaj o to by błyszczała
gdy już ją odnajdziesz
nie pozwól, żeby sczerniała
niech stanie się celem życia
ze wszystkich skarbów na ziemi
ona jest najcenniejszym
i najtrudniejsza  do zdobycia

 

-------------------------------------------

 



Jesienna symfonia

Rozszumiały się drzewa
suchych liści szelestem
ich korony lśnią w słońcu
jesienną symfonię zwiastując
wiatr je pieści powiewem
jakby chciał nam obwieścić
tęskną pieśń miłosną
och, jesieni złocista
kasztanami błyszcząca

paletą barw zadziwiasz
trelem ptaków, melodyjna drżąca
wszystko jakby uśpione
w jesienną symfonię zasłuchane
snujesz babim latem welon bez końca
pajęczą nicią otulasz krzewiny
przekwitłe kwiaty na polach
w lesnym zaciszu, mchy borowiny
fioletem różem rozległe wrzosowiska
ach, ty polska jesieni złota
 zawsze byłaś mojemu sercu bliska

Talizman

Ty jak talizman
chronisz mnie od zguby
jesteś jak deszcz
w dni letniej posuchy
wiecznym filarem
który podpiera
mój świat - by nie runął
nie pozostał głuchy
w mojej samotni
gdy już nic nie czuję

ty się pojawiasz
pełna sposobności
i zawsze wtedy -
gdy cię potrzebuję
wypełniasz blaskiem
duszy mojej pustkę
tam gdzie się jawisz
wszystko promienieje
jak dobra wróżka
rozdajesz podarki
radość wokół siejąc
dajesz bezpieczną
na życie przepustkę
bo jesteś niezłomną
ludzką nadzieją

Szczęście to siła

Szczęście, to zdrowie i pogoda ducha
bliska osoba która cię wysłucha
czułość i miłość matki do dziecka
deszcz upragniony gdy ziemi posucha
szczęście to przyjaciel
gdy jesteś w potrzebie
dom rodzinny, bezpieczny spokojny
życie na świecie bez gwałtu i wojny
szczęście sami sobie budujemy
wciąż dokładamy nowe cegiełki
lecz w chwilach zapomnienia
wszystko rujnujemy 



Owoc wiśni

Tamte chwile odległe zamglone
jak owoc wiśni soczyste twe usta
każdy namiętny twój pocałunek
smakował wtedy jak wyborny trunek
uśmiech na mej twarzy nigdy nie zanika
lecz blaskiem wspomnień jaśnieje

serce bije jakby w uśpieniu
na twój powrót ma wciąż nadzieję
a kiedy już się ze snu wybudzi
powrócą wszystkie słodkie pragnienia
by się zatapiać w tobie bez końca
znów powędrować drogami marzeń
do księżyca gwiazd i słońca

Może usłyszy wiatr

Co dzień rozmyślam
nad straconym czasem
cóż jeszcze gorszego
los mógłby mi dać
rzewnymi łzami dni rozmyte
już brak mi siły
by go pokonać
on wciąż sypie w oczy
niedoli piach
muszę tą rozpacz
z siebie wykrzyczeć
może  usłyszy mnie
chociaż wiatr

Muszla

W muszli szum
oddechem oceanów mórz
zamknięte w niej
pamięć i czas 
wciąż w niej trwa
powraca szumem
wzburzonych fal

odbija się w jej wnętrzu 
echem, tęsknoty żal
i twojej pieśni czar
w bezkresie wód w szumie fal
powraca do mnie melodia twa
którą uwięził na zawsze
w morskiej muszli czas


Melodia serc

Gdy noc nas otula
gwiezdnym kobiercem
księżyc nuci do snu
naszych serc melodię
jego mocą zjednani
błądzimy sennymi ścieżkami
by się nacieszyć sobą
i naszymi zmysłami

naszych serc melodia
budzi mnie ze snu
każdego poranka
tylko twoje spojrzenie
przenika moje
najskrytsze myśli
i tylko ty budzisz mnie
zapachem zerwanej
z ogrodu róży


Labirynt

Próbuję pokonać
pułapkę labiryntu
odnaleźć światło
w mroku duszy
wierząc ze czas
nie zmienił niczego
że twoje serce
uda mi się wzruszyć

tak bardzo pragnę
słońca i przestrzeni
by ciepły promień
dotknął mojej twarzy
jak najszybciej wyjść
z labiryntu cieni
spróbować smaku
spełnionych marzeń
znów postrzegać wszystko
oczyma nadziei

gdy ciemne chmury
rozpłyną się w słońcu
wzniosę się na skrzydłach
mitycznego ptaka
będę się wzbijać
coraz wyżej i wyżej
oddychając chwilą
swojej wolności
pokonam wszelkie
trudy i znoje
znów będę zdolna
do wielkiej miłości




Kielich czułości

Napełnij znów kielich czułością
bym nadal czuła twój zapach i smak
wszystkie złe myśli
niech znikną z przeszłości
pozostanie tylko miłości czar
niech twoją twarz zdobi uśmiech
i myśli w nim zagubione
choć tak dalekie jednak bliskie
słowa miłością przepełnione
niech wszystko powróci
do początku i szeptu w ciszy
dwóch upragnionych słów



Krzyk mewy

Pogubiłam się
szukając twoich śladów
biały ptak wpatruje się we mnie
pustymi oczami
pragnę znów przywołać
twój obraz z oddali

ty, drwiąc z mojej słabości
zachłannie spijasz porażki
z mojego pucharu
nawet nie wiesz jak to boli
nie mogąc już dogonić
naszych wspólnych marzeń
ponownie zanurzam się
w labiryncie myśli



Kwiat Lotosu

Zakwitła białym kwiatem lotosu
tak mocno grzeje energią czułości
kocham ten blask twoich jasnych oczu
znów zapachniało wonią miłości
twojego serca mocne bicie
ust wilgotnych ciepły dotyk
sprawiły - że znów kocham życie

twoje oczy we mnie wpatrzone
w sercu dawne topnieją lody
z wiosną przybyłeś pełen uroku
ratując uczucia od zapomnienia
jak kwiat lotosu zakwita na wodzie
kusząc oczy swoim urokiem
tak nowa miłość wszystko odmienia



Zimowy pejzaż

Malarka zima
maluje widoki 
po skostniałej ziemi
puszyste dywany ścieli
drzewa choć gołe
konary mają
pokryte śniegiem
niesamowitego uroku
ziemi dodają

sterylny krajobraz
utracił swe barwy
jakby się w zimowej
scenerii zatracił 
między śnieżnymi płatkami
mewy szybują po niebie
odwiedzają Koszalin
nadmorskie wody pokryła krami
i jak na mroźną
władczynię przystało 
wciąż sypie śniegiem
i dobrze się trzyma



Tajemnica nocy

Uśpiona tobą
tajemnicą nocy
miłość powraca do mnie
siłą swojej mocy
wciąż mnie upajasz 
miłością z czary
razem  spijamy z niej
słodycz nektaru

a gdy o brzasku
słońce mnie budzi
uśmiecham się do życia
i do wszystkich ludzi
nocą wróżka miłość
ponawia swe czary
żarem namiętności
ciała nasze pieści
czule je ogrzewa
a my za jej mocą
dosięgamy nieba



Uwierzmy w siebie

W kokonach przeszłości
trwamy uwięzieni
nie znając ceny
naszej samotności
tak trudno się przebić
przez umysłu ściany
w szarość dni wplątane
trzymają konary

pozbawieni nadziei
miłości i wiary
wszystkiego co piękne
co kokon otacza
boimy się przyjąć
od życia dary
uwierzmy w siebie
nad dniem utraconym
przestańmy rozpaczać
gdy wymażemy z życia
wszelkie dylematy
otworzą się same
blokujące kraty



Życie

Życie pisze scenariusz
nieważne jakie miałeś plany
wystarczy jedno złe zdarzenie
a twój los już pogrzebany
ciesz się każdą małą chwilą
dopóki jeszcze nie nadszedł czas
korzystaj z siły uczuć
by poznać smak miłości
niech zawsze cię przepełnia
ogrom ludzkiej wrażliwości

spójrz, jak pięknie lśni
światło jutrzenki -
jak odbija się na niebie jej blask
każda przeżyta w życiu chwila
jest zawsze na wagę złota
wszystko co prawe i ludzkie
bliskie doskonałości
żyj zawsze pełnią życia
uczciwie spędzaj czas
tak, żeby nie skrzywdzić nikogo
jakby to był twój ostatni raz