Krzysztof Kołodziejski

 Witam serdecznie mam na imię Krzysztof Kołodziejski, mieszkam w Chełmnie i mam 20 lat. Pisaniem wierszy zajmuję się amatorsko.

 

 

 

Mamy własne problemy, i odrębne marzenia
Pragniemy, myślimy a nic się nie zmienia.
Czas się poskładać, wziąć sprawy w swe ręce.
Bo stojąc wciąż w miejscu nie osiągniesz więcej.

Wiem łatwo powiedzieć, często się łamałem
Czas płynął jak rzeka, wszystko poskładałem
Każdy z nas ma chwile których nie zapomni
Sprawy które pamięć nie raz jeszcze wspomni.

Nie łam się człowieku, czas powstać i walczyć
Nie bronić się ciągle, żyć ciągle na tarczy
Nie wywieszaj flagi, białej beznadziei 
Uwierz przyjacielu, możesz wszystko zmienić!

 

 

 

Mieliśmy plany, plany na przyszłość
Mieliśmy siebie, siebie i miłość
Wszystko tak piękne, takie realne
Życie cudowne wręcz idealne.

Przy Tobie czułem że mogłem wszystko
Mieliśmy siebie, mieliśmy wszystko.
Byłem szczęśliwy, byłem wręcz w niebie
Gdy mogłem chociaż spojrzeć na Ciebie.

To jednak przeszłość, plany zniszczone
Marzenia w sercu, jak szkło stłuczone
Straciłem Ciebie szanse na wszystko
Straciłem Ciebie me szczęście prysło.

Brak siły walczyć, walczyć o szczęście
Brak tej nadziei że pięknie będzie
Los bez litości, grobowiec żalu
I tak umieram w smutku pomału...

 

 

Łzy słone, łzy gorzkie spływają po twarzy
A każda z tych łez ponad tonę waży
To ciężar ogromny, dźwigam go codziennie
Dzień mija za dniem, wciąż pustka, niezmiennie.

Łzy szczęścia, łzy słodkie te pełne radości
Spływają po twarzy, są pełne miłości
Uśmiechem przez łzy, wstyd się przyznać szczerze
Życie to są chwile, w chwile piękne wierzę...

Choć więcej jest zła w świecie bez litości
W świecie nienawiści, cierpienia i złości
Ja jeden człowieczek, jeden pośród wszystkich
Wierzę że dobro, kiedyś zło przewyższy.