Małgorzata Gadaszewska

Zaczęłam pisać wiersze 15 lat temu. Do szuflady, jak większość amatorów. Pewnego dnia wysłałam jeden przyjacielowi, jako prezent urodzinowy. Poprosił o więcej i zrobił do paru ilustracje. Wystawiliśmy to nasze wspólne dzieło na portalach społecznościowych. Ponieważ miały przychylne recenzje, to ośmieliłam się je upubliczniać.
Kiedy przeczytałam informację o konkursie Moja Mała Polska ogłoszonym przez portal eMultipoetry, zdecydowałam się wziąć udział. Przyznane przez jury punkty dodały mi pewności siebie. Zostawiłam tam swój profil i stale go aktualizuję.

Również przez Internet wysłałam kilka pozycji do Tyskiego Radia Judo,
gdzie przeczytane były w audycji Siła emocji - spotkanie z poezją, Spotkania
z Morfeuszem. Mój wiersz był również prezentowany na Wieczorze Poezji Yvette P’M we Wrocławiu. Również na Tyskiej Stronie Poezji umieszczam wiersze oraz przesyłam felietony z własnej strony z Facebooka pt. Małe felietony o dużych sprawach. 

Nie mam aspiracji do bycia poetką. Pisanie jest dla mnie rozładowaniem emocji, swoistego rodzaju wentylem bezpieczeństwa. Z natury jestem niepoprawną optymistką, a wiersze mam smutne. Bo piszę, jak mi smutno. Stąd też mam sporo
luk czasowych w twórczości. Jak nie piszę, to maluję obrazy, bo te z kolei powstają
w chwilach radości. Felietony, kiedy denerwuje mnie otaczający świat.
W rzadkich chwilach spokoju gram na gitarze i saksofonie. A jeśli zdarza mi się czytać przychylne opinie na temat mojego pisania, przypominam sobie moją polonistkę, która tuż po maturze kazała mi przysiąc, że nigdy nie wezmę pióra do ręki. Niestety Pani Profesor, wzięłam.



Do
zabitego dechami
nieba
wydrapuję dziurę
gołymi rękami
wyciągam gwoździe
połamane paznokcie
krwawią
na biało - czarne
klawisze
skrzydła
mojego motyla
z każdą kroplą

coraz bardziej
niebieskie



Po tobie mam
jedną różę
w pamięci
płytę
którą mogę wyłączyć
w każdej chwili
wspomnienia
które
mogę przywołać
w środku nocy
paru nowych znajomych
z którymi
nie będzie
o czym rozmawiać
i nadzieję
z którą nie wiem
co zrobić
lub ten -
gdziekolwiek jestem
cokolwiek się dzieje
mam
twoje motyle
te białe i
czarne
niebieskie
wysłałeś jej
w kopercie
nie odpisała