NeLa

NeLa (właściwie Bożena Wiesiołek) - młoda poetka szukająca w poezji czegoś więcej niż monotoni. Pokonująca wszelakie konwenanse na temat wieczorów poetyckich. Bawiąca się słowem i swoją osobą. Mówiąca. Oryginalna w sposobie prezentowania swojej poezji. Jedyna
i niepowtarzalna.
Debiutowała w styczniu 2013 roku w Kielcach, gdzie zasiadała również w składzie jury podczas jednego z Slam Poetry, a 14.06.13 wystąpiła w ramach Nocy Pragi. Jeden z jej wierszy był publikowany w ogólnopolskiej gazecie ,,Angora".
Autorka e-booka ,,Zapalić dwa razy jedną zapałkę" i tomiku poetyckiego ,,F.L.Y.",

Więcej o NeLi i jej działalności można przeczytać na jej fanpage:
https://www.facebook.com/pages/NeLa/507104279315273




Zależny od ciebie

Kolejny wystrzał zapowiada generał.

All we got is one shot -
szepcze zimne ciało
pod twoją dłonią.

Żołnierze na baczność.
Dyscyplina. Surowość.
Walczą o autostradę
do elizejskich pól.
Idą przebrani
w obszarpane mundury.
Left right.
Left right.
All we got is one shot.


Strzelają przed siebie -
często na oślep.
One shot. Two men.
Two change. One cartridge.
Nie ustrzelisz dwóch serc
na jednym naboju.

Left right.
Never
right left.
Ta pomyłka warta może być
twojego życia.


All we got is one shot
so shoot
kill people who
are nothing in your head.

Więc strzelaj póki dają ci nabój.
All we got is one shot
it depends on you.



Brak słów

Zachowałem garstkę godności
i wrócę po resztę, gdy skończy się ta resztka.
Nie bardzo chcę uciekać się do walki,
ale dobrze by było czasem postawić na swoim.

Zachowałem garstkę godności.
Może i dobrze - teraz nie będę musiał się bronić.
Bardzo bym chciał zostać przy jednej teorii,
ale jest ich zbyt wiele do zbadania.

Zachowałem to, co miałem.
Resztę wyrzuciłem.
Mimo wszystko jestem mężczyzną.
Ponadto człowiekiem.



O człowieku z Las Vegas

Jesteś z Las Vegas
A szczęścia nie masz.

Kolejne dolary zgarnia
Otyła kobieta.
Ona kupi za to karmę
Dla kotów.

Jesteś z Las Vegas
A prostaczka cię ograła.
Masz szczęście że gra
Była tylko o pieniądze.

A nie masz szczęścia.
Przykro mi to słyszeć.
Tym bardziej że chciałam
Być twoją żoną.

Jesteś z Las Vegas
A szczęścia nie masz.
Zbyt wiele u ciebie
Tego elementu skromności.
Zbyt wiele jak na Las Vegas
Czarnego pesymizmu.
Zbyt wiele jak na szczęście
Otępiałego altruizmu.

Nie wiem chyba chciałam
Pobrać się z hot-dogiem.



Niech Olimp upadnie

Nie, niech Słońce już nad Olimpem nie praży.
Niech Apollo zginie za Marsjasza.
Niech Dionizos przerwie swoje latorośle.
Niech Olimp upadnie,
aby Demeter mogła mieć Korę,
aby Narcyz miał dalej swój urok,
aby Syzyf dotoczył swój kamień.
Tak, niech Zeus odejdzie
i odda Prometeuszowi swoją wątrobę.
Niech Posejdon odpłynie
i pozwoli do domu Odysowi wrócić.
Niech Hades umrze
i da przez Styks wszystkim przejść.
Nie, niech Księżyc już nad Olimpem nie gaśnie.



Nie kochać i nie chcieć a być i potrzebować

Nie kocham nie kocham nie kocham
nikogo i nigdy
na zawsze.

Nie chcę nie chcę nie chcę
w żadnym aspekcie dotykać
przekonania co znaczy być naiwną.

Jestem jestem jestem
feministką na skraju wyczerpania
mam nerwobóle zbyt często
budzę się w męskiej dżungli.

Potrzebuję potrzebuję potrzebuję
wyraźnego wytchnienia
oparcia gdy nie mogę już
dojść do szczytu nieba.



Upupiona.

Zostałam dziś upupiona przez rybę.
Ryba odebrała mi głos.
Wyrzuciła mnie z rzeki płynącej
tak szybko jak słowa
z odpadających ust alkoholika.
Ryba zamiotła mną ziemię.
Zniweczyła moje słowa
jak gdyby były tylko frazami.
Ryba chce mnie sprowadzić
na Ewy i Adama drogę.

Ryba mnie dziś upupiła.
Może to i dobrze.
Ryba mnie upupiła.
Może tak ma być.
Ryba upupiła.
Może to była nimfa.
Ryba.
Może warto nią zostać.
Upupiła.
Tak jak prasa.