Piotr Kasjas

Poeta, od siedmiu lat wraz z rodziną mieszka w Wielkiej Brytanii. Jest członkiem uznanej londyńskiej grupy artystycznej o nazwie „Poezja Londyn”, dzięki której w lutym 2011 miał swój publiczny debiut literacki na wydarzeniu poetycko-muzycznym
„Mój Jestem Kawałek Podłogi” (oryginalna nazwa organizatora), które miało miejsce
w Londynie. Po tym wydarzeniu wiele jego wierszy oraz artykułów prezentujących postać poety ukazało się na łamach angielskiej i europejskiej prasy polonijnej.
Wiersze Piotra publikowane są również na internetowej stronach; TVP Kultura,
TV Culture.pl, PoEtic Art. Spichlerz poEtycki Yvette w Radio Roza w Brukseli
i w czasopiśmie „Poezja Dzisiaj” wydawnictwa IBiS.

Na przełomie marca i kwietnia 2012 roku był uczestnikiem kolejnego prestiżowego wydarzenia – prapremiery XII - ego Światowego Dnia Poezji UNESCO, która również odbyła się w Londynie. W listopadzie 2012 ukaże się tłumaczona na kilka języków Antologia Poezji Emigracyjnej „Piękni Ludzie”, w której umieszczona jest sylwetka Piotra Kasjasa. W sierpniu 2012 ukazał się jego tomik „Gdyby miłość nie istniała...” wydawnictwa Radwan. Tomik zawiera wybrane utwory, napisane w latach 1985-2010. Na początku września 2012 ukazał się bootleg owy audiobook z wierszami Piotra,
który jest zapowiedzią jego kolejnego tomiku. Audiobook nosi tytuł „Miłość
i Tożsamość”, wiersze czyta Mistrz Mowy Polskiej Vox Populi 2012 - Dariusz Bereski.



„Chwila Naszego Trwania”

Nasze życie,
zostało zbudowane na wygasłej gwieździe
i zostawione w pośpiechu,
na progu kosmosu,
w otwartych drzwiach wszechświata.
Nasze życie jest odwieczną gonitwą,
i odwieczną ucieczką przed samotnością.

Odkrywając prawdy wielkie i małe,
biegniemy po okręgu tegoż życia,
które tworzymy, sztuką naszej wyobraźni.
Przemierzamy świat myślami
i gonimy czas z nadziei wiecznej utkany.

Lecz gdy pocałunek zakrzepnie na sinych wargach,
kiedy chłód ogarnie wyobraźnię,
zostanie po nas tylko cisza
i ten wiersz,
co mówi o miłości
i te wszystkie myśli nasze,
słowami w wersach rzeźbione.

Bo kalendarz naszych dni,
jest tylko nikłym śladem w przestrzeni tego świata,
więc po co się śpieszyć?
Przecież to tylko kolejna z chwil
w historii naszego trwania.



„Jesień”

Jesień kolorowa, przynosi kosze pełne jabłek
i mokry zapach trawy, rosą wilgotnej o poranku
Zasnęły na ziemi opadłe już liście,
którym czas bezlitosny, soczystą wyssał zieleń.
Mgła swym tchnieniem białym,
park po brzegi wypełniła
i niczym dym z ogrodów sennych,
leniwie na ścieżkach się układa.

A my, słuchając szumu drzew nagich
przemykamy w tej mgle - odrętwiali,
w zimnym świcie dnia szarego,
w słodkim uniesieniu, w czułym geście,
w drobnej mżawce naszej miłości.
I przemoknięci aż do szpiku serca,
chowamy się, pod parasolem ze słów ciepłych,
co przed smutkiem chroni nas.



„Ubrana W Zmysłowość”

Przychodzisz do mnie w zmysłowość ubrana,
czarujesz swym uśmiechem, szeptem, gestem
i oddajesz mi swą miłość w sercu przemyconą.
A ja patrzę na ciebie, jakbym robił to po raz pierwszy
i nie mam nic prócz słów, tych samych słów,
z których układam historię naszego szczęścia.

Kontempluje twoje piękno, wolno, powoli
- wydłużam czas w nieskończoność,
myślami błądząc w labiryncie twojego uśmiechu
i dostrzegam twe słowiańskie oczy,
które wilgotnym patrzą na mnie wzrokiem.

Czekałem na ciebie jak na pierwszy dotyk słońca,
jak na gorący płomień w dłoniach moich,
który krwią krwistą w żyłach płonie.
Tak jak i płonie wizerunek twój,
w pamięci mej, głęboko schowany.

Zanurzmy się w miłość - w porywczą rzekę snów,
która porwie nas swym głębokim nurtem
i zaniesie na sam koniec świata,
gdzie poznamy wewnętrzną tajemnicę,
rzeczywistości naszych duszy.