Wojciech Jarosław Pawłowski

 
Wojciech Jarosław Pawłowski urodził się 9 kwietnia 1959r. w Przedczu
na Kujawach.Ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku. Później, rownież we Włocławku studiował teologię na Papieskim Wydziale Teologicznym.
W życiu zawodowym podejmował się różnych zajęć tak w Polsce, jak i poza granicami. Jako poeta zadebiutował wierszem Publiczna egzekucja w Magazynie Wileńskim w Wilnie. W roku 1993 opublikował swój pierwszy tomik poetycki Ja nie stąd w Nauczycielskim Klubie Literackim we Włocławku. W tym samym wydawnictwie opublikował siedem kolejnych zbiorków autorskich: Droga do tam (1994), Nie wszystko przemija (1995), Róże w ścieżkach pamięci (1996), Tobie naprzeciw wychodzę (1997), Czas upływa tęsknotami (2004), Drogowskazy (2004) i Myśli z oddali (2006). W swoim dorobku posiada liczne publikacje prasowe oraz swój udział w około trzydziestu antologiach
i almanachach poetyckich, między innymi Ci poeci, Twórcy Regionu, Antologia poezji wigilijnej, Dla ciebie, Cud, który trwa. W roku 2002 zamieszkał w Londynie. Jest związany z grupą PoEzja Londyn założoną i prowadzoną przez Adama Siemieńczyka i jego siostrę Martę Brassart-Siemienczyk. Współpraca ta zaowocowała publikacjami w prasie polonijnej jak również w antologii poezji emigracyjnej Piękni Ludzie (2012) autorstwa Adama Siemieńczyka, w której zamieszczony jest wiersz Modlitwa o deszcz. Ukazująca się
w Polsce Poezja dzisiaj redagowana przez Aleksandra Nawrockiego zaprezentowała
w numerze 96 pośród innych poetów należących do grupy artystyczno- literackiej PoEzja Londyn sylwetkę twórczą Wojciecha Jarosława Pawłowskiego. W lutym bieżącego roku ukazała się wydana przez krakowską Miniaturę Modlitwa o deszcz zapisana
w dwujęzycznej wersji polsko-angielskiej. Obecnie WJP przygotowuje kolejny poemat zatytułowany "Siedem Słów" i cykl wierszy "Londyn-Emigracja"
O twórczości autora w internecie
1. Między słowami i Słowem nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/012006/10.html Nad wierszami Wojciecha Jarosława Pawłowskiego Między ... Napisać wiersze i ułożyć z nich tom, to proste, ale doprowadzić do opublikowania, to rzecz zgoła ...
2. Katarzyna Campbell rozmawiała z Wojciechem Jarosławem http://pisarze.pl/publicystyka/5099-katarzyna-campbell-rozmawiala-z-wojciechem-jaroslawem-pawlowskim.html 24 cze 2013 - ... Campbell: Rozmawiam z Wojciechem Jarosławem Pawłowskim, poetą ... Pierwszy wiersz napisałem po maturze, mając 18 lat, ale doprawdy ...
3. Wojciech Jarosław Pawłowski - Telewizja Polska SA - TVP www.tvp.pl Polonia Aktualności Polacy na Świecie kultura.pl 27 lut 2012 - Wojciech Jarosław Pawłowski Wojciech Jarosław Pawłowski o sobie: Mam ... Obecnie mam opublikowanych osiem zbiorków wierszy.
4. Wojciech Jarosław Pawłowski - TvCulture www.tvculture.pl/poezja/?wojciech-jaroslaw-pawlowski,65 Wojciech Jarosław Pawłowski urodził się 9 kwietnia 1959r. W Przedczu na Kujawach. Ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku.
5. Wiersze różnych poetów - Pisarze pisarze.pl/poezja/5186-wiersze-ronych-poetow.html ... MŁODYCH ? KONTAKT. poniedziałek, 01 lipca 2013 16:48. Aleksander Sławiński, Dariusz Bereski, Piotr Kasjas, Wojciech Jarosław Pawłowski - wiersze ...
6. Piękni ludzie | Dziennik Polski www.dziennikpolski.co.uk/artykuly/2012/11/20/piekni-ludzie/ 20 lis 2012 - Wojciech Jarosław Pawłowski również znajdzie swoje miejsce w Antologii ... tytułowy wiersz Modlitwy mówił Wojciech Jarosław Pawłowski.
7. Joanna Janda i Wojciech J. Pawłowski - wieczór poezji - Jupiter www.jupiter-online.at/cms/?id=694&PHPSESSID... 26 lut 2013 - Wierszy nie czytała sama. Na ten wieczór zaprosiła do współudziału poetę aż z Londynu Wojciecha Jarosława Pawłowskiego. I przybył.
8. Pastorałki polskei na głosy i instrumenty Ichtis.info ichtis.info/pastoralki-polskei-na-glosy-i-instrumenty/548 8 gru 2007 - Irena Jun z bogatej bożonarodzeniowej tradycji wybiera wiersze ... Czesław Miłosz, Wojciech Jarosław Pawłowski, Tadeusz Różewicz, Marek ...
9. Być odpowiedzialnym za słowo - Scribd pl.scribd.com/doc/150222687/Byc-odpowiedzialnym-za-słowo 5 cze 2012 - Z poetą Wojciechem Jarosławem Pawłowskim rozmawia Małgorzata ... Poruszony tymi zamieszkami napisałem wiersz Publiczna egzekucja ...
10. Lanckorona ugości emigracyjnych poetów - News O.pl news.o.pl/2013/05/02/lanckorona-joanna-janda-wojciech-pawlowski/ 2 maj 2013 - W tych słowach, wypowiedzianych przez twórców PoEzji Londyn, rodzeństwo ... Wojciech Jarosław Pawłowski urodził się 9 kwietnia 1959r. w ...
11. Modlitwa O Deszcz/ Prayer For Rain - Wojciech Jarosław Pawłowski ... http://prus24.pl/bookstore,details,9788376064772,MODLITWA-O-DESZCZ_-PRAYER-FOR-RAIN.html 29 mar 2013 - ISBN 9788376064772 - Modlitwa O Deszcz/ Prayer For Rain - Wojciech Jarosław Pawłowski. Książki, audiobooki i ebooki w księgarni ...
13. http://facebook.com/wojciechjaroslawpawlowski.3 14.www.facebook.com/JoannaJandaIWojciechJaroslawPawlowski. Wiersze z poematu "Modlitwa o deszcz" Wyd. Miniatura Kraków 2013


Nie będzie przestrzeni
 
nie będzie przestrzeni
-czas ustalił granice dnia
miłość dotarła do zdrady
prawda zmieniła się w ból

nie będzie przestrzeni
-światło tłumią dawno wygasłe witraże
na polach bezdomne psy
skaczą sobie do gardeł

to już kres
ramy krępują obraz
na kolejny szczegół w tle
na słowo
na gest
poza tłem przeszłości

nie będzie przestrzeni
-nowe życie walczy z pamięcią
o dziś i sens historii

-zatem nie był to sen
w którym psy
ladacznice i demony
pojawiają się znikąd
w kurczącej się przestrzeni

Londyn 11.10.2010



Wyobraź sobie

Introdukcja
wyobraź sobie że nie będzie jutra
i dzień nie zgaśnie pod naporem nocy
ból też nie wejdzie w niewidzące oczy
czasu nie będzie chociaż wieczność trwa

nie będzie dziecka mężczyzny kobiety
kwiatów miłości i rozpaczy chwili
nie będzie zdrady bośmy już zdradzili
wszystko i wszystkich i siebie niestety

wyobraź sobie że jutra nie będzie
tak jakbyś dzisiaj granice przekroczył
w pustkę wpatrzone niewidzące oczy
choć wyczekują jutro nie przybędzie

wyobraź sobie wyobraź w tej chwili
tu i teraz nim dzisiaj odejdzie do wczoraj
powiesz że jesteśmy chociaż myśmy byli
jeśli świtu doczekasz doczekaj wieczoru

Londyn Październik 2010



Modlitwa o deszcz

od kiedy zacząłem cię kochać
przestał padać deszcz
słońce wysuszało usta ze słów
noce stawały się duszne i zimne

od kiedy zacząłem cię kochać
studnie marzeń zasypuje popiół
niespełnionych chwil
rzekom nadziei wysychają źródła
w źrenicach zwierząt czai się śmierć

-tak miał nie być
los nie wróżył klęski
-pierwszy krzyk dziecka
-pierwszy śnieg na rzęsach
od kiedy tylko zacząłem cię kochać
więcej pamiętam

dlaczego zatem nie nadciągają burzowe chmury
przecież wypełniliśmy rytuał
modlitwy o deszcz
śpiewem i tańcem
święcąc umarłą ziemię
spermą
miesięczną krwią i potem

deszcz nie nadchodzi
tylko coraz więcej naszych łez
upada na kamień

Londyn- Hanwell Listopad 2010



Modlitwa o deszcz II

zatem pozostała tylko wiara
w spełnienie modlitwy
i tak jak przodkowie
odprawiamy rytuał życia
codziennie składając ofiarę
po to by znów spadł deszcz

już była nadzieja w sercach
-pośrodku pustyni
skiełkowało ziarno
- rzucone dłonią siewcy
czy też zgubił je ptak przelotny
-po co pytać orzekli mędrcy
i lud szeptem dusił słowa prawdy

po co pytać
-pośrodku pól niegościnnych
w zatrutej glebie
zrodził się kwiat
-piękno zrodzone w trudzie
piękniało od łez
gdy my wyczekując deszczu
podziwialiśmy różę umierającą w wazonie

-przecież była ta pewność
że deszcz nie nadejdzie
gdyż nie można było już niczego ożywić
zatem pozostała tylko wiara
i TY z wciąż obiecaną ziemią

Londyn- Chelsea 29.01.2011



Nowe pokolenie
(fantazja)

zabrakło nadziei
-przepowiednia trwała
nie było nikogo
kto czekał by na cud
-deszcz nie nadchodził

świątynie i ołtarze
w odchodach ludzi i zwierząt
przestały służyć sacrum
gdy rozpełzł się grzech

coraz to więcej nas
sięgało do zatrutych studzien
by pić pić pić
i coraz większe pragnienie
odbierało zmysły

trwało to lata
nim mędrcy orzekli
by mężczyźni wyruszyli
na poszukiwanie życiodajnych źródeł

starcy kobiety i dzieci
pozostawali sami
gdy w mury miasta
weszli barbarzyńcy

-oni mają życie
przynieśli je w stągwiach
-i nadszedł czas złowrogi
fałszywej nadziei
że uda się przetrwać

-dzieci dostały darmo
za uśmiech za służbę
-kobiety dostały gwałtem
-starców uśmiercono
za to że mieli pamięć
-matki chroniąc swą godność
i córki przed hańbą
otwierały brzuchy

-wiele jednak czekało
z wilgotnymi łonami
na przyjęcie w siebie
najemnych żołnierzy

to był czas klęski
-stągwie opróżnione z kłamstwa
zalegały ulice i place
po tym jak barbarzyńcy uszli
do swych siedzib

kiedy wrócili mężczyźni
z zapasem przetrwania
nikt ich nie powitał
tylko płacz dziecięcy

-strudzeni ojcowie
dotykali główek nowo narodzonych
błogosławiąc następne pokolenie
które nie zazna deszczu

Londyn-Chelsea 10.02.2011



Ostatni Sprawiedliwy

tak odszedł SPRAWIEDLIWY
-ostatnie orędzie
wygłosił do ludu
z wysokiego okna
i umarł po prostu umarł
bo tak postanowiono
że raz tylko umrze

tak odszedł SPRAWIEDLIWY
na oczach
usychającego świata
-po nim przyszli
zaklinacze deszczu
z obietnicami na ustach
i prawdą ukrytą
że deszcz nie nadejdzie

lud wołał do nieba
święty święty święty
splatając krąg i łańcuch ciał
bezwolną myślą
życzenia o deszcz
który nie nadejdzie
nim się nie ZAPRAGNIE

Londyn-Chelsea 12.02.2011



Śpiew z otchłani
(piosenka plebejska)

noc miała dać wytchnienie
po dniu spopielałym
oczom wypalonym
bezlitosnym słońcem
rozwiesić płachty cienia
nad światem skarlałym
z okrucieństwem bogów
przynieść złudę snów

-i kiedy sen nadchodził
z nadzieją na jutro
z otchłani pieśń
jak skowyt
cięła nocy płótno

noc miała dać wytchnienie
powlec łąki szronem
zbliżyć ciało kobiety
do ciała mężczyzny
kroplą rosy użyźnić
ziemi spragnione łono

-i kiedy sen nadchodził
ze spazmem rozkoszy
z otchłani pieśń
jak skowyt
cięła płótno nocy

noc miała dać wytchnienie
-deszcz nie był nam dany
mędrcy głusi
i z nimi deszczu zaklinacze
mamrotali zaklęcia
odczyniali czary
by zagłuszyć przed nami
pieśń biegnącą z otchłani

-i kiedy sen nadchodził
tłocząc ciemność w oczy
z otchłani pieśń
jak skowyt
cięła płótno nocy

noc miała dać wytchnienie
-dała tajemnicę
pieśni której moc była
nad wszystkimi pieśniami
jakie znały przeklęte
pokolenia bez deszczu
-pieśń jak miłość walcząca
z okrucieństwem otchłani

-i kiedy sen nie nadszedł
rażony skowytem
z otchłani pieśń
jak MIŁOŚĆ
zajaśniała świtem

Londyn, Chelsea 14/23.02.2011



Ta Kobieta
co wtedy czuła
gdy jemu mężczyźnie
obmywała stopy

-mędrcy zawstydzeni
opuszczali głowy
a zaklinacze deszczu
rzucali kamienie
nienawistnych spojrzeń

co czuła
będąc córką
wtuloną w ramiona
ojca mężczyzny

-matki zasłaniały
dzieciom oczy
chroniąc przed zgorszeniem

co czuła
będąc żoną
rodzącą mężowi dzieci

-kobiety patrzyły zazdrością
gdy ich mężczyźni lubieżnie
oblizywali spierzchnięte usta

co czuła
będąc niczyją
sprzedającą swoje ciało
na wznak
pod ciężarem
kolejnego samca
by wypatrywać
na bezlitosnym niebie
deszczowych chmur

-czuła siebie
zawsze KOBIETĘ
oczekującą na deszcz

Londyn- Chelsea 10.03.2011



Ten Mężczyzna
(przypowieść o dzieciorobie)
co wtedy czuł
gdy ona kobieta
kolejny raz
upadła pod stopy

-mędrcy znacząco potakiwali
a zaklinacze deszczu
z aprobatą patrzyli
spod zmrużonych powiek

co czuł
będąc synem
gdy uciekał
od matczynej miłości

-ojcowie unosili się gniewem
na zalotne
córki

co czuł
kiedy cudze żony
przyjmowały jego życie
w siebie

-zdradzeni mężczyźni
w bezsilności
zaciskali szczęki i pięści

co czuł
przygniatając ją
do spragnionej ziemi
pewny wysokości zapłaty
za jego modlitwę o deszcz
za jej słowa rzucone w oblicze
DZIECIOROBA

nie czuł nic
bez NIEJ
Londyn-Chelsea,19/20.03.2011



Adam i Ewa
ty która teraz mnie obejmujesz
pragnieniem myśli
drżącym wspomnieniem
pierwszym wzruszeniem
czego żałujesz

ja który teraz cię obejmuję
pieszczotą słowa
modlitwą wiersza
czułością pierwszą
czego żałuję

my którzy teraz obejmujemy
siebie z oddali
wczorajszym grzechem
jutra uśmiechem
czy żałujemy
wygnania z RAJU
Radziejów-Terapia 16.04.2011



Pierwsze wzruszenie czyli przypowieść o Genesis
(erotyk)
stali naprzeciw siebie
nie okryci wstydem
nagości ciał
lękiem grzechu
pokusą myśli
stali naprzeciw
zbyt długo by odejść
zbyt krótko aby
przeszkodził im bóg
(mędrców nie było
kiedy pierwszy człowiek
wkraczał na drogę
życia ludzkich dróg)
-dotknij mnie
powiedziała ona
-dotknij mnie
powiedział on
i dłonie ich
spotkały się
w przestrzeni pragnień
budząc pożądanie
stali naprzeciw siebie
drżący niepewni
pod naporem chwili
nabrzmiałych piersi
wilgotnego łona
męskości pełnej
pod naporem krwi
stali naprzeciw
i stali się sobą
złączeni w sobie
rozkoszą i trwogą
radości życia
i śmierci spełnienia
nowych pokoleń
pierwszego wzruszenia
Radziejów-Terapia 16.04.2011



Ty która jesteś czyli mała modlitwa

ty która jesteś
gdy dziś
nie jest grzechem
jak pewność która
przybliża do wiary
przez gorycz zdrady
zwątpienia rozpaczy
oczekiwaniem
do śmierci wiodącym
śmiercią czekania
wiodącą do życia

ty która jesteś
modlitwą i deszczem

TY KTÓRA JESTEŚ
Radziejów-Terapia Wielki Piątek 22.04.2011



Miłość czyli krąg wieczności , krąg przemijania
dopóki jest przemijanie
od narodzin
do śmierci
w porach roku
w zmierzchach dni
i świtach
w odejściach i powrotach
pożegnaniach
radości powitań
dopóki ty
dopóki ja
ona
on
na przemian
pora suszy
i pora deszczowa
czas wojny
czas pokoju
- można by tak
do końca słów
modlić się
modlić
modlić
dopóki jest przemijanie
każda modlitwa się spełni
tak jak MIŁOŚĆ
która jest bogiem
bez początku i końca
w wiecznym
przemijaniu
Radziejów-Terapia ,w dzień św. Wojciecha 23.04.2011



W imię Twoje
Córce Nelly Christie Pawłowskiej-Kadów
pamiętaj!
imię twoje jest święte!
-nawet gdy barbarzyńcy
zdepczą świętość jego
nadając nowe
z ust pogańskich bogów
a mędrcy kupią
przesłanie fałszywe
w księgach zapiszą
zaklinacze deszczu
kolejną wróżbę
na słowa litanii
która w zaklęciach
rytualnych modłów
nie sięgnie nieba
by znowu spadł deszcz-
twoje imię jest w tobie
z ojca bogiem poczęte
z matki ciałem zrodzone
IMIĘ TWOJE JEST ŚWIĘTE
Pamiętaj!
Radziejów-Terapia, Wielka Sobota, w dniu św. Wojciecha 23.04.2011



Menora czyli modlitwa światła
w dzień
na który czekamy
nic szczególnego
się nie zdarzy
świat będzie taki jaki był
od pierwszego dnia
jak wczoraj
powtarzany echem
dzień po dniu
trwania i przemijania

pierwsza kropla deszczu
spadnie niezauważona
choć najważniejsza
-uświęcając ten dzień-
ojciec zapali
siedem świec

Radziejów-Terapia, w drugi dzień Wielkanocy, 25.04.2011
 




Wyobraź sobie

Introdukcja



wyobraź sobie że nie będzie jutra

I dzień nie zgaśnie pod naporem nocy

ból też nie wejdzie w niewidzące oczy

Czasu nie będzie chociaż wieczność trwa



Nie będzie dziecka mężczyzny kobiety

kwiatów miłości I rozpaczy chwili

Nie będzie zdrady bośmy już zdradzili

Wszystko I wszystkich I siebie niestety



wyobraź sobie że jutra nie będzie

Tak jakbyś dzisiaj granice przekroczył

W pustkę wpatrzone niewidzące oczy

choć wyczekują jutro nie przybędzie



wyobraź sobie wyobraź w tej chwili

TU I teraz nim dzisiaj odejdzie do wczoraj

Powiesz że jesteśmy chociaż myśmy byli

jeśli świtu doczekasz doczekaj wieczoru



Londyn, Październik 2010











***
 Adamowi i Marcie



żeśmy nie polegli
Nie było przyczyny
- w litości barbarzyńców
Modlitw naszych słów
- przychodzi ocalenie
Gdy umrze zwycięstwo
I zgoda jest na klęskę



łzy bohaterów
wzbudzają w tłuszczy pogardę
płaczący
otrzymują szacunek wdów
Nienarodzeni
wzrastają
do zemsty...









Katharsis (Lustro)

( Dyptyk)



osobność

obnażyła

zimną pustkę katedr

W kruchcie

płaczącym dzieckiem

Z nieprawego łoża

tłoczną

W ciżbie

Na stopniach ołtarzy nadzieją

światłem lęku

W tajemnicy okien

Z pustki katedr

przechodzących w groby



-----------------------------

jedność

objawiła

żar płonących świątyń

w prezbiterium

snem dzieck

w ojcowskich ramionach

uważną

w czułości matką

pragnącą przeczuciem ocali

z rozdartych zasłon

wychodzącego

Naprzeciw

Syna



London, Hanwell 19.06.2012