Yvette P'M


 Yvette Popławska’M pochodzi z Wrocławia, od 1991 roku mieszka w Belgii. Jest obywatelką świata, ponieważ czuje jego tempo, dryfuje na etacie XXI wieku. Lewituje uczuciowo między Polską a Belgią. Członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP), Stowarzyszenia Autorów Polskich, O/Warszawski II, A.P.A.J.T.E O/Paryż-(Association Polonaise des Auteurs, Journalistes et Traducteurs en Europe), Związku Polaków w Belgii. President i współzałożycielka MSAADP VirtualiaART (Międzynarodowe Stowarzyszenie Artystów Autorów Dziennikarzy Prawników VirtualiaART) Dziennikarka, animatorka spotkań artystycznych, pisze na kilku portalach literackich i informacyjnych o różnych profilach, poetka, felietonistka, fotografik, podróżniczka, uprawia sporty ekstremalne. Wydała, jako inspiratorka i wydawca Antologię Poetów Wybranych 2011r. Książkę autorską KU SOBIE SaMEJ 2013r. wyd. TEMAT. Uczestniczy w Antologiach polskich i zagranicznych.

Nagrodzona i wyróżniana w konkursach Poezji .
Laureatka nagrody Pracy Organicznej im. Marii Konopnickiej w 2013r. 

We wszystkich swoich poczynaniach zabiega o kultywowanie polskiej kultury, historii oraz tradycji, uświadamiając ich wagę dla zachowania tożsamości narodowej… Złote Skrzydła w 2013r. - dla Człowieka Zasłużonego Kulturze Polskiej, od Organizacji Polonijnej Na Rzecz Rozwoju i Promocji Kultury Polskiej - GŁOS POLSKIEJ KULTURY w Brimingham.

Aktywnie bierze udział w wielu spotkaniach polonijnych, przedkładając dobro artystyczne nad własne Ego. Adoptuje twórczość polskiej emigracji w struktury innych kultury.
Założyła i redaguje: ,,Spichlerz poEtycki” ,,literaToMedia”. Publikowana na łamach wielu gazet drukowanych, i portali internetowych. Bierze udział w audycjach radiowych, gdzie czytana jest jej twórczość. Zatrzymuje się na ludzkiej egzystencji. Lubi potrafić komunikować się z ludźmi, niezależnie od ich statusu życiowego, wykształcenia, wieku etc.

Kontakt: yvette.lode@pandora.be

Współ moderator Stowarzyszenia:  http://msvirtualiaart.wordpress.com/cele-i-dzialania-stowarzyszenia/

Założyła i redaguje również:
http://bloguspoeticus.wordpress.com/yvette-o-mnie/


***

Po śladach lat kroczysz

śmiało szukając prawdy
nowe drogi kręte
a wyzwanie
jest jutrem...

(C)Yvette P'M



KU SOBIE SaMEJ

Potknęłam się o swoje drugie ja
w przedsionku spichlerza poezji
spotkałam swój cień
na kartce papieru

taka delikatna nieśmiałość
pokorna i pełna ogłady
tylko żal
iż tak sporadycznie
mijam się z nią

w drugim swoim obliczu

A na imię
ma właśnie poezja
przyodziana
szatą myśli
otulona szalem
twórczości

Do najgłębszego zakamarku w sercu
eskalując
w codziennym świecie

wersetami złotopiórej poezji
lawirując
wśród płynności poematu słów

w prozę życia trafia...

(C)Yvette P'M

 

***

Zaglądnąć w głąb siebie
zacząć od tego
że oprócz IQ
należy rozwijać IE
obserwować siebie i otoczenie.

(C)Yvette P'M





PŁOŻY SIĘ

(Londyn 1.04.2012r.)

po wydaniu ,,Piękni Ludzie''
cień wierszy
Londyńskiej twórczości UNESCO

o szerokim
zasięgu terytorialnym
z wyjątkowym Panteonem

jakże
różnorodnych artystów

tworząc
naturalny kobierzec
literalnie otulony wierszami

(C)Yvette P'M



***

Każdy z nas
jest
wysublimowanym kluczem do wrót nauki

literalnie oddanych
treści
wydań różnotematycznych.

(C)Yvette P'M



POEZJA ŻYJE W NAS

a my, jesteśmy jej
twórczym cieniem
kreślimy, słowne parabole.

Bo pisać wierszem,
to wyrzeczeń poetyckich wiele,
determinacji - pokory,

zeszyt i pióro, potrafią być
nie wiarygodnie wrażliwe.

Niosą wersety, prozę życia
nie pytają o formę,
są, wyznacznikiem uniesień duszy.

(C)Yvette P'M

 


Pogięte zgniecione
jednak w nas żywe

myśli splatane
czystym sumieniem

odarta z nadziei
ze złudzeń

sięgam po zeszyt zakurzony

on tylko może zrozumieć
co zanotuję

z mych dawnych
odległych marzeń

bo kartki raz pogięte
juz nigdy sie nie wyprostuje

ani westchnień
ani dni z lat minionych



Myślę i czynię, więc żyję!

Moja szkoła -to szkoła życia,
edukacji – uważam jeszcze nie zakończyłam.
Wszystkie wyzwania życia , przyjmuje z pokorą,
lubię pokonywać, nawet góry lodowe,
o bardzo ostrych szczytach.
Rzucać się w wir nieujarzmionych oceanu fal.
Optymizm, oraz szczerość, czystość umysłu,
to motto każdego nowego dnia.

Według słów Seneki,
,,Potrzeba całego życia, żeby nauczyć się żyć’’
A ja sama mówię o sobie
,, życie ... jesteś mowa moich myśli’’



Znalazłam w przyjacielu oparcie

Inspirujące są dla mnie
Twoje słowa przyjazne
za nie nade wszystko dziękuje
tęcze mam w sercu
lekkość umysłu w marzeniach

Są ludzie którzy sercem patrzą
a w oczach mają zrozumienie
dają to czego nam dzisiaj
w chorobie duszy brakuje
słowa nie jesteś sama!

Zamknięte w czeluściach
dni me zimne jesienne
cztery ściany w domu samotności
rozpierający ból głuchej ciszy
tęsknie wciąż za twoim spojrzeniem

Przyglądam się w lustrze życia
dziękuje szczęściu że poznałam
tą właściwą przyjaźń
która nie robi sensacji
nawet jak w cień odchodzę

Widzi mą wychudzoną twarz
patrzy głębiej w mą odarta dusze
gdzie życie nieuchronnie ulatuje
a jej serce wyjątkowe jest
jak bezmiar cudownego wszechświata

Dzisiaj podziękować mi należy
Tej niezwyklej kiedyś nieznanej osobie
skrzydłami przyjaźni mnie oplata
i tuli rozkołatane serce
wtedy gdy jestem w potrzebie sama.



Epitafium życia…

Myślę i czynię więc żyję
choć nie piórem na papierze
lecz klawiaturą słowa
we wzajemnym
punkcie odniesienia
na skrzyżowaniu lat
spotkały się muzy mej duszy
czytać pisać komponować
być cząstką samego siebie

Dewizą moją…
Moim cieniem…
Drugim ja…
Słuchać głosu sumienia
w kalejdoskopie słów i dni
karmić wyrozumiałym słowem

najdalsze trudne wyprawy
upojne dni niezdobyte horyzonty
wspomnienia magicznych chwil
nieubłagalnie upływającego czasu
wspomnienia magicznych chwil,
rozpoczęły się od pierwszego kroku w życie…
kiedyś będą miały swój kres
- określą mój życiowy status.



Poetyckie zwarcie…

Od nadmiaru myśli
styki się zwierają.

Podłączeni
pod niewiadome
napięcie szukamy
ujścia do uziemienia.

Z 1000 v
prądu energetycznego
do stanu zerowego
poety piszącego.



Spacerologia
wśród analizy pióra

duchem
na stepie
bezkresnej poezji...

Dewizą czasoprzestrzeni
cieniem moim

drugim ja
jest moje ego
status życia.



Mój obraz z dzieciństwa-MALARZ

Namaluj mi ręką artysty
świat moich młodzieńczych wspomnień
z rodzinnego pełnego wrażliwości Wrocławia
gdzie Odra barwami błękitu ze wspomnieniami się splata
a historia to samo życie

Użyj całej barw palety
niech w cieniach moich zmysłów
lata dziecinne jakże beztroskie
słonecznym blaskiem muśnięte
oraz pełne nadziei na płótnie twym zobaczę

Malarzu w odbiciu mojego portretu
jak po życia firmamencie
utrwal na stałe każdy tęsknoty kolor
bo on pozostaje na zawsze
wytworem mej namalowanej wyobraźni

I wspomnień spacer
wśród moich obrazów
uwieńczmy na sztalugach
inspiracji najszczerszych wyznań malarzy
malujących nasze wspomnienia

Z Wrocławia gdzie pejzaż moich rozterek
w myśli najdelikatniejsze farbą ubrane
bo gdzie mój dom gdzie moje życie
tam gdzie namalowałeś moje dzieciństwo
czy teraz gdzie żyję, na co dzień.



Słowo o…
16 –to leciu czasopisma emigracyjnego
,,Listy z daleka’’ w Belgii


Jak posąg dumnie stoisz
na straży korespondencyjnej Emigracji
promień Polonii oświetla
każde ziarenko Polskiej Mowy

Słowem pisanym zasiany
na grządkach wydań drukowanych
czarnymi grudami ziemi Ojczystej
przedsionkiem na przedwiośniu
krzewi kulturę Polską

Periodyk otwiera
horyzonty piszącym
z niezrównaną maestrią
redaktor Leokadia Komaiszko
odbiera twórczość każdego
artysty pisarza poety
zamyka w dłoniach
emigracyjnej prasy

Poszukiwanie twórczych piór
siłą i wielką wartością Redakcji
ogromnym ładunkiem emocjonalnym
ukrytym za prostymi
niewyszukanymi słowami – zapraszam

W swoich wydaniach
,,Listy z daleka’’ mają wiele Ojczyzn
na wspólnej płaszczyźnie
rozwoju Kultury Polskiej
a korzenie wszystkich sięgają
Piastowych wspomnień.

06.2012r.

Recytowany podczas Wieczoru Poezji Yvette we Wrocławiu
w Klubie ,,Minerwa’’ – Kawiarnia ,,Kalambur’’
przy Okrągłym Stole 27.06.2012r.